• Literatura obozowa

    “Ja z krematorium Auschwitz”

    Pan Henryk Mandelbaum mieszkał “po sąsiedzku”, w Gliwicach (39 lat swojego życia spędziłam na Górnym Śląsku). Nigdy się z nim nie spotkałam, choć chciałam wysłuchać jego historii. Z pewnych względów nie byłam jednak na to w tamtym czasie gotowa. I nie zdążyłam. Henryk Mandelbaum odszedł w 2008 roku. Mówiono o nim zawsze, że to człowiek… specyficzny (tak, tego określenia używano – swoją drogą, ciekawe jaki powinien być człowiek po przeżyciu takich traum), ale niezwykle otwarty. Nie bał się wracać do swoich obozowych koszmarów i otwarcie, szczerze opowiadać o tym, co robił i widział. Pan Mandelbaum występował w licznych filmach dokumentalnych, chętnie rozmawiał z historykami, młodzieżą i innymi osobami, które chciały…

  • Literatura,  Literatura obozowa

    “Znajduję się w sercu piekła”

    To ciemna noc jest moim przyjacielem, płacz i krzyk to mój śpiew, ogień ofiar to moje światło, atmosfera śmierci to mój aromat, piekło jest moim domem. To książka niezwykła i trudna. Dla mnie bardzo osobista i ważna. Załmen Gradowski był więźniem z Sonderkommando, czyli grupy roboczej żydowskich więźniów zmuszonej przez Niemców do pracy w krematoriach. W sercu piekła – prawdziwego, nie z ludowych bajek dla niegrzecznych dzieci – Gradowski przebywał 17 miesięcy. Niemcy zamordowali całą jego rodzinę, a i on sam nie doczekał wyzwolenia – zginął najprawdopodobniej 7 października 1944 roku. Ale coś po nim pozostało. Kilka skrzętnie zapisanych zeszytów, zakopanych w ziemi przy krematoriach w Birkenau. Bo grupka więźniów…

Wykorzystujemy pliki cookies (cisteczka).
Polityka ciasteczek
O ciasteczkach
AKCEPTUJĘ